niedziela, 16 czerwca 2013

Od Cassandry- Muszę

Chciałam powiedzieć o tym matce od dawna. Uznałam, że dziś nadszedł czas. Poszłam najpierw daleko poza granicę naszej watahy po mojego narzeczonego, Fade'a. Oto jego dwa zdjęcia:
Następnie poszliśmy razem do moich rodziców. Stali jak dwa słupy soli, gdy zobaczyli nas razem...
- Mamo, tato... Odchodzę z watahy. - Powiedziałam.
- Czemu?! - Pytali.
- Bo ja i mój narzeczony, Fade, chcemy założyć własną watahę, niedaleko tej. Będzie się nazywać ''Wataha przeciwieństw'' i już mamy zagwarantowanych 3 członków, czyli nas i naszego syna. - Powiedziałam.
- TY MASZ SYNA??!!!!
- Będę miała.
- Cieszymy się twoim szczęściem. Powiadom nas, gdy przyjdzie na świat.
- To dopiero pierwszy miesiąc...
- A będzie należeć ktoś jeszcze?
- Na razie nie. - Powiedziałam.
- Dobrze, tylko będziemy was odwiedzać. - Rzekła matka. Poszłam jeszcze do alf, żeby ich poinformować, a następnie pożegnałam się z moją najlepszą przyjaciółką, Storm. Potem ja i Fade poszliśmy na tereny swojej watahy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!