To co pisze Alice - na fuksję
Poszedłem sobie na spacer, nad wodospad. Wreszcie zobaczyłem Alice samą. *Teraz albo nigdy!*- pomyślałem i odważnie ruszyłem w jej stronę.
**********
Usłyszałam kroki. To brzmiało jak... Grey! Podszedł do mnie.
**********
Jestem znany ze swojej bezpośredniości, więc powiedziałem wprost co czuję...
- Kocham Cię. - Powiedziałem.
**********
- Ja ciebie też! - Odparłam.
**********
- Zostaniemy parą?
**********
- Tak! - Krzyknęłam. Pobiegliśmy do Alf i ogłosili nas parą.
Jak wiecie te wilki nie mają jednego właściciela, ale ponieważ ja i właściciel Grey'a bardzo dobrze się znamy, pozwolił mi na napisanie tej historii na takiej zasadzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!